Pomóżmy Bartkowi w walce z chorobą
Bartek – dotychczas 30-letni okaz zdrowia, prywatnie pasjonat gór, spełniony mąż i tata 6-miesięcznej Ninki; zawodowo funkcjonariusz Straży Granicznej z PSG w Lesznowoli. W ciągu kilku dni jego stan pogorszył się diametralnie. Choroba postępowała od nóg w górę, najpierw pojawiło się mrowienie i drętwienie stóp, później łydek, następnie atakując uda, miednicę, mięśnie brzucha, a wkrótce także mięśnie twarzy i czaszkowe. Pojawiły się trudności w mówieniu, przyjmowaniu posiłków, połykaniu oraz podwójne widzenie. W ciągu 4 dni od pierwszych objawów Bartek stał się sparaliżowany czterokończynowo.
W szpitalu stwierdzono u niego zespół Guillaina-Barrégo (GBS) – rzadką chorobę autoimmunologiczną (ciężką postać polineuropatii), która w Polsce dotyka zaledwie 1 na 100 000 osób. Choroba polega na nieprawidłowej reakcji organizmu na wirusa, w wyniku czego układ odpornościowy atakuje nerwy. Bartek był podpięty pod aparaturę na oddziale intensywnej terapii neurologicznej i leczony immunoglobulinami w szpitalu MSWiA w Warszawie.
Aktualnie przebywa w szpitalu rehabilitacyjnym na NFZ w Górowie Iławeckim, gdzie specjaliści i lekarze podejmują codzienną walkę, aby postawić go na nogi. Przed nim długotrwały proces – będzie uczył się na nowo wstawać, chodzić i wykonywać proste czynności, które odebrała mu choroba. Cała rehabilitacja może trwać 6–12 miesięcy, a niekiedy nawet dłużej, a dalsze leczenie będzie musiało być realizowane prywatnie.
Koszty rehabilitacji prywatnej są ogromne – miesięczny pobyt w ośrodku to około 30 000 zł, a następnie konieczna będzie rehabilitacja domowa z fizjoterapeutą. Nie mamy możliwości samodzielnego pokrycia tych kosztów.
Będziemy wdzięczni za każdą okazaną pomoc. Marzymy, aby Bartek mógł odzyskać sprawność i wrócić do nas, by znów być aktywnym tatą, mężem i funkcjonariuszem, którego kochamy.
https://zrzutka.pl/vmyahn?utm_medium=social&utm_source=whatsapp&utm_campaign=sharing_button


